Fragment prozy Romana Jaworskiego (Amor milczący z Historii maniaków) i wspomniany obraz Etcheverry’ego:
Rozbawiona zatyka mu usta.
— Dosyć. Więc, jak z nimi, niechaj Jerzy i ze mną sobie pocznie. Ale bardzo, bardzo serdecznie!
Skoczyła do saloniku, drzeworyt niesie i ukazuje. Etcheverry, Vertige. Prosi:
— Na przykład, niech Jerzy ze mną zrobi, jak tutaj!
Sadowi się na sofce według wzoru, głowę w tył pochyla, oczy przymyka w omdlałym pragnieniu. I czeka, kiedy stanie za nią i w usta się wpije. Długo czeka.
On tymczasem przed wielkim lustrem się zatrzymał, wszystkie światła wzniecił, rzęsy przeciera, w siebie się wpatruje.

21
IX
2014
#Roman Jaworski
#XX wiek
#Denis Etcheverry
#malarstwo
Chociaż wygląda jak rasowy Klimt, ten obraz z 1914 roku, pod tytułem La Preghiera (Modlitwa) wyszedł spod pędzla Felice Casoratiego.

18
IV
2014
#XX wiek
#malarstwo
#Felice Casorati
Znany obraz Henry’ego Fuseli, Nightmare.

09
II
2014
#malarstwo
#Henry Fuseli
#XIX wiek
Jedna z ballad pijackich Antoniego Langego, Absynt. A poniżej — znany obraz czeskiego malarza Viktora Olivy, Piják absintu.
Idź ty, nędzarzu nad żywe Paktole,
Gdzie Absynt w strugi wytryska płomienne!
Ich moc letejska wszystkie twe niedole
Pchnie w swych opałów przepaści bezdenne.
Ty, coś ogromem trudu równy pszczole,
Którego ramię od młota brzemienne,
Któremu gorzki spływa pot po czole,
Idź i pij absynt! W jego czarów kole
Zapomnisz życie swe nędzą brzemienne
I wszystkie dni twych rzeczywistych zgrozy
I rozczarowań jęki bezimienne!
Ogniem ci swoim stopi wszystkie mrozy
Absynt nad wszystkie wyższy alkohole!
Idź i pij absynt! Gryzące cię bole
Uciekną przed nim jako mary senne…
On cię wywiedzie na swobodne pole,
Gdzie na lazurach słońce lśni wiosenne;
On twoje skrzydła rozwinie sokole,
Iż nad twe żądze ulecisz codzienne,
I, niewolniku ty — roboczy wole —
Poczujesz nagle na tym łez padole,
Żeś jest mocarzem, któremu są lenne
Wszystkie stolice, wszystkich wojsk obozy
I wszystkich królów zamki złotościenne…
W boskie uniesie cię metamorfozy
Absynt nad wszystkie wyższy alkohole!
Idź i pij absynt! W jego strug żywiole
Rzeczywistości przemienisz gehennę
W świat, gdzie się złote śmieją Neapole
I gdzie powietrze słońc rozkoszą tlenne!
Na skroni ujrzysz jasną aureolę:
Helota — mury połamiesz więzienne,
I wszystkich kajdan zburzysz akropole;
Nędzarz — obaczysz w sakwie swej obole;
Łachman ci w szaty błyśnie drogocenne,
Zbudzony z mroku nagle wszystkie glozy
Wszechwiedzy poznasz. Zmieni cię w promienne
Bóstwo, odziane w blask apoteozy,
Absynt nad wszystkie wyższy alkohole!
Więc idź, rozpaczy dziki apostole!
Pij absynt! Wstaniesz jak bóg pełny grozy —
Na górze będzie, co było na dole:
Dłoniom tym moce nada sturamienne
Absynt nad wszystkie wyższy alkohole!

01
II
2014
#Antoni Lange
#Viktor Oliva
#malarstwo
#poezja
#XX wiek
#absynt
Obraz Maksima Worobiewa, rosyjskiego malarza romantycznego, pod tytułem Dąb złamany przez błyskawicę, albo alegoria śmierci mojej żony:

27
I
2014
#Maksim Worobiew
#XIX wiek
#malarstwo
Nieukończony obraz The Bead Stringers Of Venice Johna Singera Sargenta z lat 1880-1882 — z okazji urodzin autora.

13
I
2014
#John Singer Sargent
#XIX wiek
#malarstwo
Odbitka obrazu Zapalacz latarni Władysława Podkowińskiego drukowana w “Wędrowcu” w 1885 roku — jako jeden z wielu obrazów codziennego życia Warszawy:

23
XII
2013
#Wladyslaw Podkowinski
#malarstwo
#XIX wiek
#Wedrowiec
Głośny wiersz Kazimierza Przerwy-Tetmajera Melodia mgieł nocnych z drugiego tomu Poezyj (a niżej — Czarny Staw Gąsienicowy Wojciecha Gersona):
(Nad Czarnym Stawem Gąsienicowym)
Cicho, cicho, nie budźmy śpiącej wody w kotlinie,
Lekko z wiatrem pląsajmy po przestworów głębinie…
Okręcajmy się wstęgą naokoło księżyca,
Co nam ciała przeźrocze tęczą blasków nasyca,
I wchłaniajmy potoków szmer, co toną w jeziorze,
I limb szumy powiewne i w smrekowym szept borze,
Pijmy kwiatów woń rzeźwą, co na zboczach gór kwitną,
Dźwięczne, barwne i wonne, w głąb wzlatujmy błękitną.
Cicho, cicho, nie budźmy śpiącej wody w kotlinie,
Lekko z wiatrem pląsajmy po przestworów głębinie…
Oto gwiazdę, co spada, lećmy chwycić w ramiona,
Lećmy, lećmy ją żegnać, zanim spadnie i skona,
Puchem mlecza się bawmy i ćmy błoną przeźroczą,
I sów pierzem puszystem, co w powietrzu krąg toczą,
Nietoperza ścigajmy, co po cichu tak leci,
Jak my same, i w nikłe oplątajmy go sieci,
Z szczytu na szczyt przerzućmy się jak mosty wiszące,
Gwiazd promienie przybiją do skał mostów tych końce,
A wiatr na nich na chwilę uciszony odpocznie,
Nim je zerwie i w pląsy znów pogoni nas skocznie…

18
XII
2013
#Kazimierz Przerwa-Tetmajer
#Tatry
#poezja
#malarstwo
#Wojciech Gerson
Na świetnym zdjęciu Veselina Malinova portugalska latarnia morska udająca bohatera romantycznego (a poniżej — Wędrowiec Friedricha):


08
XII
2013
#XIX wiek
#Caspar David Friedrich
#malarstwo
Z Barbary Bobrowskiej Małych narracji Prusa drobna notatka o głośnym dziele polskiego malarstwa romantycznego, Machabeuszach Wojciecha Stattlera z 1842 roku:
Warto zwrócić uwagę na jeden z obrazów prezentowanych w galerii — przedstawiający Machabeuszy, postaci starotestamentowe. Epizod ich losów to temat niezbyt popularny w ikonografii, ale w świadomości Polaków XIX wieku ważny, bo związany z nazwiskiem Stattlera, znanego malarza romantycznego, i jego niezwykle popularnym w tej epoce dziełem. Obraz Stattlera, któremu patronował sam Mickiewicz, wystawiany w kraju oraz poza nim (został nagrodzony złotym medalem na wystawie paryskiej), zamierzony był przez twórcę i odbierany przez publiczność jako alegoria losów narodu polskiego, zachęta do walki zbrojnej. Tematyka biblijna miała zadanie maskować treści patriotyczne, ale w dziele “schowane” zostały, w silnie zacieniowanym tle, symbole ruchu wyzwoleńczego — rozkute kajdany. Obraz zatytułowany Machabeusze wiązany był w polskiej tradycji z powstaniem listopadowym, choć uniwersalność przesłania alegorycznego czyniła go przedstawieniem ikonicznym oddającym doświadczenia kolejnych dzięwiętnastowiecznych generacji.

15
X
2013
#Wojciech Stattler
#Barbara Bobrowska
#malarstwo